Nizina Wołoska
Krótka informacja
Kraina bezkresnych równin, majestatycznych gór i śladów po słynnym Draculi.
Informacje ogólne
Rozległe równiny położone pomiędzy Dunajem i Karpatami Południowymi są tak zróżnicowane, jak nazwy pojawiające się w określeniach tej historycznej krainy, jak chociażby Multany, Kraina Rumuńska czy po prostu Wołoszczyzna. Region można odkrywać na wiele sposobów, delektując się przy tym smakiem kiełbasek z Doliny Buzaului czy pięknymi widokami na majestatyczne góry. Wzdłuż dróg w nieskończoność ciągną się małe malownicze wioski, natomiast z dala od głównych traktów można natrafić na ciekawe zabytki, księżycowy krajobraz błotnych wulkanów oraz ślady związane z pierwowzorem słynnego Draculi, czyli tzw. hospodarem wołoskim – Władem Palownikiem. Na turystyczną uwagę zasługują także miejsca kultu datowane na setki lat oraz przepiękne monastery i klasztory będące ostoją skupienia. Nizina Wołoska ma w sobie wiele uroku zarówno historycznego, jak i krajobrazowego, niemniej jest to bardzo rozległa kraina, trudna do szczegółowego poznania w trakcie jednego wyjazdu. Każdy znajdzie tam jednak coś dla siebie i będzie mógł aktywnie zwiedzać miasta lub wypoczywać, korzystając z dobrodziejstw dzikiej przyrody.
Wołoszczyzna zajmuje niemalże całą część południowej Rumunii, granicząc na północy z Karpatami Rumuńskimi, na zachodzie z regionem Banat, na wschodzie z wakacyjnym Wybrzeżem Morza Czarnego, natomiast na południu z ogromną Niziną Naddunajską należącą do Bułgarii. Panuje tam klimat umiarkowany ciepły z odmianą kontynentalną, gdzie główną rzeką leżącą na granicy państwa jest Dunaj. Tereny nizinne, szczególnie w środkowej i zachodniej części, są intensywnie wykorzystywane rolniczo, natomiast na północy podchodzą pod wysokie pasma górskie.
Księstwo Wołoskie w okresie starożytnym zasiedlone było przez Traków oraz później przez Daków, których przegoniły z niziny wojska rzymskiego cesarza Trajana. Rzymianie pozostali tam do III w. n.e., a we wczesnym średniowieczu pojawiły się kolejne plemiona: Sarmaci, Goci, Hunowie i Słowianie. Przez kilka wieków istniały tam niewielkie państewka, które próbował zjednoczyć uznawany za prekursora państwa wołoskiego Basarab I Założyciel, którego synowie określali się mianem Rumunów. Konflikty z rosnącym w siłę imperium osmańskim negatywnie wpłynęły na rozwój kraju i nawet krwawe sukcesy militarne Włada Diabła i jego słynnego syna, Włada Palownika (alias Dracula), nie uchroniły Rumunii od klęski. Sytuację próbowali zmienić kolejni władcy i hospodarze wołoscy, niemniej losy regionu zmieniło dopiero pojawienie się silnego sąsiada w postaci Austrii, który pokonał tureckiego okupanta. W XVIII wieku Wołoszczyzna została zajęta przez wojska rosyjskie, chociaż niepokoje i spory gnębiły krainę do roku 1861 i utworzenia zjednoczonej Rumunii ze stolicą w Bukareszcie.
Stolicą nie tylko całej Wołoszczyzny, ale i Rumunii jest Bukareszt, który współcześnie nie żyje ranami spowodowanymi rządami dyktatora, tylko przeobraża się w kulturalne centrum o paryskim charakterze, próbujące dorównać miastom zachodnioeuropejskim. Stolica Rumuni może przedstawić się jako połączenie kilku różnych miast, od nowoczesnej metropolii, po bałkańską prowincję i zaskoczyć rozmiarem. Najwygodniej poruszać się pieszo, gdyż większość najciekawszych miejsc znajduje się w centrum, niemniej trzeba je wypatrzyć wśród socrealistycznej zabudowy. Warto pamiętać, że spacerując wielkomiejskimi alejami niespodziewanie można znaleźć się na małych, prowincjonalnych uliczkach, a obok podupadających budynków wypatrzyć znamienite muzea i ukryte cerkwie.
Wielu turystów zaczyna zwiedzanie Bukaresztu od Piata Unirii – szerokiego bulwaru, który w okresie rządów Ceausescu miał dorównać paryskim Polom Elizejskim. Arteria liczy sobie ponad 3 km długości, pełna jest fontann, drzew i sklepów ukrytych w socrealistycznych zabudowaniach. Jej zwieńczeniem jest Pałac Parlamentu uchodzący za szczyt megalomani głównego inicjatora. Budynek budzi mieszane uczucia, aczkolwiek warto go zobaczyć, gdyż pod względem kubatury jest po amerykańskim Pentagonie jedną z największych budowli na świecie. Architektoniczny kolos miał przed laty służyć wszystkim centralnym władzom totalitarnego państwa i dziś zaskakuje rozmachem przedsięwzięcia. W okolicy Piata Unirii znajduje się kilka zabytkowych cerkwi oraz Wzgórze Patriarchy z katedrą i pałacem, które jest jednocześnie doskonałym punktem widokowym. Podczas spaceru po stolicy warto także zwrócić uwagę na Muzeum Historii Bukaresztu, pomnik Bohaterów Rewolucji oraz ciekawy gmach Teatru Narodowego. Oficjalne uroczystości komunistycznych dygnitarzy odbywały się w reprezentacyjnym Pałacu Królewskim, niemniej ciekawym budynkiem jest Rumuńskie Ateneum – budowla z XIX wieku wzorowana na greckiej świątyni Ateny. Miłośnicy sztuki powinni zapoznać się z rumuńskim malarstwem w Narodowym Muzeum Sztuki, aczkolwiek interesujących muzeów na terenie miasta jest znacznie więcej. Do najstarszej części Bukaresztu należą północne przedmieścia oraz główna arteria Calea Victoriei, po której spacer będzie okazją do obejrzenia eleganckich budynków publicznych, sklepów i wyniosłych rezydencji reprezentujących rozmaite style architektoniczne. Wrażenie robi budynek Klubu Wojskowego z rozległym tarasem, z którego można obserwować przechodniów na ulicy, w stylowej restauracji Capsa przesiadywali przed laty przedstawiciele sztuki i kultury, natomiast kasyno z długimi tradycjami mieści się w Pałacu Lens Vernescu. Na północ od bulwaru Piata Victoriei wznosi się jeszcze jedna budowla, która nie powinna ujść turystycznej uwadze. Jest to Łuk Triumfalny z tarasem widokowym, czyli ogromny monument przypominający nieco swój paryski pierwowzór, upamiętniający żołnierzy I wojny światowej i zwycięstwo Rumunii. Jeżeli kogoś interesuje rumuński folklor, może z powodzeniem zajrzeć do Muzeum Wsi, gdzie na olbrzymim obszarze (jednym z największych wolnostojących muzeów etnograficznych Europy) zgromadzono dziesiątki autentycznych budynków wiejskich.
Tresc opisow dostarczana przez merlinx.Niewielką, ale pasjonującą przestrzeń zajmuje historyczne centrum Bukaresztu, zwiedzanie którego najlepiej rozpocząć od zabytkowego budynku Hanul Manuc, przypominającego turecki zajazd dla podróżnych, w którym mieści się hotel i restauracja. Dawną atmosferę przywołuje na myśl stojący na dziedzińcu stary wóz konny, natomiast w kilkudziesięciu sklepach naokoło można rozglądnąć się za ciekawymi pamiątkami związanymi głównie z kulturą ludową. Idąc dalej trafia się do Muzeum Curtea Veche obejmującego teren ruin starego dworu, który w XIV wieku był sercem miasta oraz siedzibą słynnego Draculi z powieści Brama Stokera, czyli Wlada Palownika. Następnie mija się cerkiew św. Antoniego – najstarszą zachowaną świątynie z XVI stulecia oraz charakterystyczny budynek Pałacu Kasy Oszczędnościowej. Ogólnie starówka jest bardzo przyjemnym terenem spacerowym, pełnym brukowanych uliczek zastawionych restauracyjnymi stolikami i prowadzących do poszczególnych zabytków. O tym, czy Rumunia jest krajem piwem płynącym, można przekonać się w zabytkowej piwiarni Carul cu bere, natomiast po kilka pamiątek należy wstąpić do oszklonego pasażu handlowego w kształcie podkowy – Pasajul Bijuteria, gdzie sklepy i kawiarnie nie mają końca. Czasami warto jednak oddalić się od głównych ulic, by przyjrzeć się nieco prowincjonalnej, ale niekiedy egzotycznej atmosferze miejskiego życia, płynącego własnym rytmem na zacisznych uliczkach i podwórkach.
Z racji tego, że przed II wojną światową w Bukareszcie prężnie działała wspólnota żydowska, dbająca o rozwój gospodarczy i kulturalny miasta, w dawnej dzielnicy należącej do hebrajczyków zachowały się trzy synagogi, cmentarz sefardyjski, oraz Teatr Żydowski. Również w XVIII wieku większość kamieniczek zamieszkiwali żydowscy kupcy i handlarze z Siedmiogrodu, dbający o wygląd zewnętrznych fasad, dlatego spacer żydowską dzielnicą ociera się o historię i ciekawą zabudowę. W pobliżu znajduje się jeszcze inny zabytkowy cmentarz – Bellu, który najlepiej zwiedza się jesienią, kiedy liście nabierają złocistego koloru.
Ciekawą opcją na spędzenie wolnego czasu jest wizyta w interesujących ogrodach, których na terenie Bukaresztu znajduje się kilka. Wytchnienie można znaleźć w Gradina Cismigiu założonym przez niemieckiego architekta krajobrazu w stylu angielskim (latem można wynająć łódkę i popływać po jeziorku), w ogrodzie botanicznym Gradina Botanica, gdzie rośnie kilka tysięcy gatunków rumuńskiej flory oraz w idealnym miejscu spacerowym jakim jest Gradina Japoneza. Na przyjemne spacery można także wybrać się wzdłuż łańcuszka jezior otaczających od północy stolicę Rumunii – Herastrau. Mieszkańcy Bukaresztu spędzają tam wolny czas, pływają łódkami i urządzają pikniki.
Wszystkich zabytkowych cerkwi, pałaców, bulwarów i muzeów Bukaresztu nie sposób wymienić, a przy planowaniu zwiedzania warto wziąć pod uwagę Bucharest City Tour, czyli objazd miasta autobusem turystycznym. Jeżeli koś wybiera się do stolicy w sezonie, powinien zarezerwować hotel z wyprzedzeniem, chociaż miejsc noclegowych w różnym standardzie tam nie brakuje. Biorąc pod uwagę ciekawy rumuński folklor, warto rozglądać się za tradycyjnymi lokalami na starym mieście, zapraszającymi domowym piwem, muzyką na żywo i spektaklami tańca ludowego.
Kuchnia
Kuchnia rumuńska już podczas pierwszego posiłku może okazać się sporym zaskoczeniem dla turystów z Europy, ponieważ łączy w sobie wpływy śródziemnomorskie oraz tureckie, o czym świadczą nie tylko nazwy potraw, ale także ich smak. Na powabny aromat wielu dań wpłynęły także kulinaria Mołdawii, Serbii, Ukrainy oraz Węgier, co z pewnością dostrzegą kulinarni podróżnicy gustujący w zawiesistych zupach – ciorbach, często oferowanych przez domowych kucharzy. Głównym składnikiem potraw jest jednak mięso (wieprzowina, wołowina i drób), niemniej na stoły często trafiają dania mączne powstałe z wykorzystaniem dużej ilości warzyw i owoców.
Na śniadanie jada się przeważnie sery, wędliny, jajka, parówki, miód i dżem, aczkolwiek warto spróbować solonego jogurtu pochodzącego z Turcji. W skład obiadu wchodzą przeważnie przystawki (rozmaite paszteciki, owczy ser lub różna sałatki) i zupa ogólnie zwana ciorbą (w zawiesistym wywarze oprócz warzyw pływają najczęściej kawałki mięsa lub ryby) podawana często z osobną miseczką ze śmietaną. Na drugie danie jada się głównie potrawy mięsne przyrządzane przeważnie na ruszcie (np.: rodzaj pulpecików z mięsa mielonego formowanych na kształt kiełbasek – mici, które można także kupić na sztuki przy ulicznych grillach). Dodatkiem są często ziemniaki, ziemniaczane puree lub rumuńska mamaliga. Bez spróbowania smacznej mamałygi będącej podstawą wyżywienia nie powinno się opuszczać rumuńskiego kraju. Słynna mamaliga to nic innego jak kukurydziana kasza, przypominająca włoską polentę, jadana z mlekiem, śmietaną, serem, jajami, w konfiguracji słonej lub słodkiej. Obiadom bardzo często towarzyszy chleb, za który w wielu restauracjach płaci się osobno, natomiast na zakończenie posiłku podaje się desery. I tutaj warto popuścić pasa, by spróbować turecką baklavę w wersji rumuńskiej (ciasto listkowe przełożone warstwami pokrojonych orzechów z cukrem i miodem), omlet z marmoladą oraz pączki ze słodkim serem, polane kwaśną śmietaną i konfiturami – papanasi.
Przykładowe dania kuchni rumuńskiej:
Ciorba de burta – zupa z zabielanymi flaczkami.
Ciorba perisoare – zupa z małymi pulpetami mięsnymi.
Ciorba vacata – zupa z kawałkami cielęciny.
Mamaliga cu branza – mamałyga z serem i słoniną.
Zacusca – zestaw warzyw, ziół i grzybów zakonserwowanych w oliwie.
Salata de vinete – sałatka z bakłażanów z papryką.
Placinta – rodzaj francuskiego ciasta wypełnionego farszem.
Tresc opisow dostarczana przez merlinx.Ghiveciu – rodzaj gulaszu z jarzynami.
Sarmale – gołąbki z mięsem i ryżem.
Frigarui – szaszłyk.
Tochitura ardeleneasca – siedmiogrodzki gulasz.
Limba cu masline – krowi ozór z oliwkami.
Varza a la Cluj – ostra potrawa z ryżu, mięsa i kapusty.
Musaka – danie z grillowanych ziemniaków i bakłażanów.
Warto zauważyć, że przy rumuńskich drogach często stoją stragany z serem, którego wytwarzanie jest dosyć skomplikowanym procesem, utrzymywanym przez górali w tajemnicy od stuleci. Sery różnych gatunków (np.: cas, svsiter, cascaval i urda) sprzedawane są najczęściej w charakterystycznych, drewnianych naczyniach i dzięki dużej tolerancji na zepsucie, są często przywożone jako pamiątka z wyprawy.
Po sytym posiłku warto sięgnąć po jakiś mocniejszy trunek. Rumuni często pijają niskoprocentową śliwowicę o nazwie cujka lub mocniejszą palinkę, powstałą na bazie wyselekcjonowanych śliwek węgierek. Wszystkie aromaty świata można także znaleźć w najpopularniejszych brandy: Aleksandrion Royal, Milcow i Arad.
W upalne dni pragnienie najlepiej gasi piwo Ursus, chociaż na zabytkowych starówkach królują parasole z napisem Ciuk i Timisoreana, a do pozostałych marek widywanych w sklepach i letnich ogródkach zwanych gradina de vara należą: Suceava na Bukowinie, Miercurea Cluc w Siedmiogrodzie czy ciemna Silva. Z racji tego, że ogromny obszar kraju zajmują winnice (najsłynniejsza Cotnari, gdzie wytwarza się doskonałe wina deserowe; Dealu Mare – południowe zbocza Karpat, gdzie powstaje aksamitna Valea Calugareasca; Mulfatlat, gdzie deserowe wina mają posmak pomarańczy; Teremia produkująca cenione wino Kadarka). Oferta win jest bardzo bogata i kusi wyrazistym bukietem, głębią koloru oraz wyśmienitym smakiem, a najlepsze wina powstają z takich szczepów jak Grasa, Pinot Gris, Feteasca Neagra czy Pinot Noir. Osoby odwiedzające Rumunię kupują najczęściej wina o regionalnych nazwach Vampire, Transilvania czy 7 Pacate (7 Grzechów), niemniej koneserzy powinni rozejrzeć się za takimi producentami jak: Jidvei, Cotnari, Valea Calugareasca, Lechinta czy Soresti-Blajani. Pyszne są także rumuńskie likiery, które pod postacią korzenną, koloryzowaną, gęstą i lejącą bywają doskonałym dodatkiem do herbaty i podawane są jako aperitif (np.: likier z jagód domowej roboty afinata). Przed wzniesieniem kielicha w górę warto pamiętać o tradycyjnym toaście „na zdrowie” – Noroc!
Obyczaje
Pod względem obyczajów, tradycji i folkloru Rumunia jest zróżnicowanym krajem, na który wpływ miały sąsiednie oraz oddalone o setki kilometrów kultury. Zwiedzając szczególnie mniejsze miejscowości można jeszcze natrafić na ludzi ubranych w tradycyjne, kolorowe stroje i tańczących na ludowych festynach. Naród mieszkający w Rumunii wywodzi się z grupy narodów romańskich, kultywuje swój język, słynie z niezwykłej gościnności oraz uchodzi za wyspę kultury łacińskiej, otoczoną morzem słowiańszczyzny. Objawia to się najczęściej w trakcie obchodów świąt kościelnych oraz w codziennym życiu opartym często na hodowli i pasterstwie. Turysta w Rumunii doświadczy gościnności nie tylko od samych Rumunów, ale także od mniejszości narodowych mieszkających w poszczególnych regionach, Węgrów czy grupy etnicznej Seklerów osiedlonej w Siedmiogrodzie. Większość Rumunów wyznaje prawosławie, chociaż niewielki procent stanowią także katolicy i protestanci. Rumuni do XIX wieku potocznie byli nazywani Wołochami, chociaż z narodowością tą kojarzą się także Romowie wywodzący się z Indii, którzy zaczęli masowo napływać do Europy w XIV w. Powszechnie używanym językiem jest rumuński, którym posługują się wszyscy mieszkańcy kraju. Można odnieść wrażenie, że jest to ciekawy język pełen słów węgierskich, greckich czy tureckich.
Z biegiem lat niekorzystne stereotypy dotyczące Rumunii zaczęły się rozmywać, a turyści z pasją zaczęli odkrywać turystyczne regiony związane z tradycjami, kulturą i architekturą nie występującą nigdzie indziej w Europie. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się tamtejsze plaże, zabytki i góry, chociaż turystyczne serce zaskarbia sobie muzyka i sztuka. Tradycje związane są przykładowo z obchodami Bożego Narodzenia, kolędowaniem oraz Świętem Wiosny przypadającym na 1 marca, kiedy zgodnie ze zwyczajem panie i panowie obdarowują się w tym dniu barwnymi bibelotami, a na wsiach organizuje się wiele festynów i zabaw. Interesujące są także regionalne święta. W regionie Maramuresz obchodzone jest „święto pierwszego oracza roku” – „Tanjaua”, natomiast będąc w górach można trafić na „Sambra Oilor” – uroczystość z okazji wyjścia pasterzy ze stadami owiec w góry. Rumunia słynie z organizowania hucznych weselisk, które w niektórych regionach przypominają bardziej targi i festyny niż tradycyjne wesela. Przy okazji takich wydarzeń można posłuchać tradycyjnej muzyki w wykonaniu cygańskich kapel „Taraf” grających między innymi na skrzypcach, cymbałach, kontrabasie i instrumentach dętych.
Podróżując po Rumunii warto pamiętać o etykiecie i kilku podstawowych regułach odnoszących się do zachowania. Tam nadal całuje się kobietę w rękę, a przy odwiedzinach powinno się przynieść kwiaty pani domu. Jeżeli już ktoś znajdzie się na biesiadzie nie powinien wypijać kieliszka z mocnym trunkiem zbyt szybko, gdyż natychmiast zostanie on uzupełniony. Nie ma też obowiązku opróżniania do końca talerza z jedzeniem, a na wsiach warto unikać palenia papierosów.
Tresc opisow dostarczana przez merlinx.Pewne zasady obowiązują również w trakcie zwiedzania świątyń. Należy tam okazać szacunek, nie wzbudzać zainteresowania swoją osobą oraz posiadać odpowiednie, schludne ubranie. Warto pamiętać, że zakonnicy i osoby duchowne nie zawsze życzą sobie, by robić im zdjęcia, natomiast w regionach najbardziej religijnych należy uszanować prawosławny post (głównie 45 dni przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem). Rumuńskie obyczaje warto także poznawać na barwnych targach i bazarach, które odbywają się przykładowo w krainie saskich cytadeli, w Maramuresz, górach Apuseni lub na Bukowinie.
Rumuńscy kelnerzy i barmani nie stronią od przyjmowania napiwków (standardowo 10% sumy rachunku), niemniej warto dokładnie przeliczyć wydaną resztę, ponieważ w rumuńskiej walucie charakteryzującej się drobnymi nominałami, których nosi się przy sobie bardzo dużo, można się pogubić.
Aktywny wypoczynek
Oferta aktywnego wypoczynku w Rumunii jest bogata, o czym mogą przekonać się miłośnicy pieszych wycieczek, trekkingu, wspinaczki górskiej, eksplorowania jaskiń i sportów ekstremalnych. Na terenach wysokogórskich i wyżynnych można znaleźć sieć szlaków, która nie jest być może tak dobrze oznaczona jak w innych krajach europejskich, ale z pewnością zasługuje na uwagę. Turyści stosują się do ogólnej zasady, iż dobre mapy z rumuńskimi szlakami lepiej kupić na terenie swojego kraju. Jeżeli ktoś chce poznać piękno dzikich zakątków, może skorzystać z usług wyspecjalizowanych agencji, których przewodnicy zabierają turystów w najdziksze regiony.
Wycieczki Fakultatywne
Mogosoaia – jeżeli kogoś nie usatysfakcjonowała monumentalna architektura Bukaresztu, może podążyć do pobliskiej miejscowości, w której uchował się interesujący pałac z XVII wieku, chociaż obecny wygląd jest efektem modernizacji z lat trzydziestych XX stulecia. Przespacerować się można prostokątnym dziedzińcem, sfotografować resztki murów obronnych oraz zwiedzić wnętrza bogato zdobione malowidłami, rzeźbami i ornamentami. Warto także przyjrzeć się zabytkowym przedmiotom codziennego użytku, zgromadzonym w przyjemnych salach muzealnych. Po zwiedzaniu warto złapać oddech w malowniczym parku położonym przy brzegach spokojnego jeziora.
Monastyr Snagov – Rumunia słynie z przepięknych monastyrów, dlatego uwadze miłośników architektury sakralnej nie powinien umknąć zabytek figurujący na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wnętrze świątyni wzniesionej w XVI wieku na malowniczej wysepce pokrywają wyjątkowo piękne malowidła, które wyszły spod pędzla niejakiego mistrza Dobromira, natomiast cały kompleks klasztorny związany jest ze słynnym Władem Palownikiem alias Dracula. Okrutny władca wybudował w tym miejscu most łączący wyspę ze stałym lądem, wykopał tunel mający służyć do ewentualnej ucieczki oraz kazał dobudować salę tortur. Niektórzy turyści z pewną obawą spoglądają na jeden z bezimiennych nagrobków w świątyni, dopatrując się tam miejsca pochówku krwawego hospodara.
Klasztor Curtea de Arges – do legendarnego klasztoru powinien zajrzeć każdy szanujący się turysta, który chce poznać Wołoszczyznę i zaznajomić się z wyjątkowym zabytkiem sztuki sakralnej. Niewielkie miasteczko było siedzibą rumuńskich władców i stolicą Rumuni, chociaż badania archeologiczne wskazują na III wiek n.e., w którym plemiona dackie założyły tam silny związek. Dzięki położeniu na szlaku handlowym z Konstancy do Banatau nastąpił gwałtowny rozwój gospodarczy i polityczny, który sprowadził wiele postaci ważnych w rumuńskiej historii. Władcy ufundowali wspaniałą cerkiew, która obecnie należy do najstarszych tego typu budowli w kraju. Znajduje się tam również klasztor, gdzie pochowano najważniejszych wojewodów i wszystkich królów Rumunii. Chociaż samo miasteczko nie podniosło się po spustoszeniu Wołoszczyzny w XVII wieku przez siedmiogrodzkiego księcia Gabriela Batorego, katedra monastyru Curtea de Arges przyciąga wielu turystów do dziś. Najważniejszą cechą kościoła klasztornego jest budząca zachwyt dekoracja zewnętrzna, imponujące gzymsy i arkady wypełnione rzeźbionymi płytami. Również wnętrze może zafascynować nawet turystów niezainteresowanych historią sztuki. W pobliżu cerkwi tryska fontanna, aczkolwiek to nie koniec atrakcji, gdyż do zobaczenia jest także dwór książęcy, dwa ciekawe muzea i kilka innych zabytków sakralnych klasy zerowej.
Ploeszti – duże miasto przemysłowe odegrało ważną rolę podczas II wojny światowej jako główne tereny roponośne wykorzystywane przez armię III Rzeszy. Dawną świetność zniszczyły alianckie bombardowania, niemniej jeżeli ktoś już trafi do tego miasta, może zwiedzić kilka świątyń, budynek Pałacu Kultury, Muzeum Historii Naturalnej oraz Narodowe Muzeum Ropy Naftowej opowiadające o strategicznej roli regionu. Muzeów i odrestaurowanych zabytków sakralnych znajduje się w Ploeszti więcej, niemniej przeznaczone są raczej dla koneserów zwiedzania rumuńskich miast.
Targoviste – dla wielu Rumunów miasto jest symbolem upadku reżimu komunistycznego, gdyż właśnie tam w roku 1989 wydano wyrok i wykonano egzekucję na dyktatorze Nicolae Ceausescu oraz jego żonie Elenie. Z historycznego punktu widzenia jest to również miejsce ważnej bitwy z roku 1462, po której Wład Palownik zemścił się na Turkach, wbijając tureckich dyplomatów na kilkadziesiąt pali. Pamiętając o tych wydarzeniach można zwiedzić Complexul Muzeal Curtea Domneasca, czyli muzeum z pozostałościami dworu książęcego, które zostały wzniesione jeszcze w XIV wieku. Chociaż ruiny nie są w najlepszym stanie, można w wyobraźni odtworzyć dawne zabudowania, zamek służący słynnemu Draculi, cerkiew książęcą oraz cerkiew Wielkiego Piątku. Jeżeli kogoś nie przerażają krwawe historie, powinien zajrzeć do muzeum poświęconego czynom okrutnego Palownika. W Targoviste znajduje się więcej interesujących muzeów, niemniej warto podążyć trasą spacerową wzdłuż licznych cerkwi i kościołów oraz przyjrzeć się nieco prowincjonalnej architekturze pamiętającej czasy komunizmu. Turyści dysponujący większą ilością czasu mogą dodatkowo zajrzeć do żeńskiego monastyru Dealu, który majestatycznie góruje nad okolicznymi lasami.
Drobeta-Turnu Severin – w dużym mieście z grecko-dackimi i rzymskimi korzeniami zachowały się ruiny oraz pozostałości antycznego mostu, które powinny przypaść do gustu turystom z zacięciem archeologicznym. Podczas wojen w I stuleciu n.e. cesarz Trajan nakazał wybudować most nad Dunajem i twierdzę, z których korzystali w późniejszych wiekach okupujący Wołoszczyznę Turcy, Mongołowie, Węgrzy, Rumuni i Krzyżacy. Najciekawsze w mieście jest Muzeum Żelaznej Bramy, w którym można oglądnąć pozostałości zabytkowego mostu Trajana oraz kilka działów poświęconych historii oraz sztuce ludowej. Przed wiekami most dochodził do obozu rzymskiego Drobeta, po którym pozostały obecnie ruiny udostępnione zwiedzającym. W okolicy zachowały się również ruiny innych twierdz i budowli sakralnych położonych w dunajskim krajobrazie.
Żelazna Brama – niedaleko wioski Gura Vaii na granicy rumuńsko-serbskiej znajduje się ciekawostka związana z inżynierią wodną, w postaci potężnej zapory wodnej na przełomie Dunaju, oddzielającego Karpaty od Gór Wschodnioserbskich. Portile de fier zwane również „żelaznymi wrotami” ma blisko kilometr długości i około 60 m wysokości, co gwarantuje ciekawe widoki na piękny Dunaj i okolicę przypominającą norweskie fiordy.
Krajowa – na lewym brzegu rzeki Jiu wznosi się duże miasto, w pobliżu którego znaleziono ślady osadnictwa z epoki kamienia łupanego i czasów rzymskich, dlatego historyczna stolica regionu Oltenia może zainteresować hobbystów historii. Nazwa miasta – Krajowa, po raz pierwszy wzmiankowana jest w XV-wiecznych dokumentach i wskazuje na silny rozwój ekonomiczny. W roku 1557 urodził się tam jeden z najwybitniejszych władców Rumunii – Michał Waleczny, który zasłynął jako hospodar Wołoszczyzny, Mołdawii i Siedmiogrodu oraz symbol oporu przeciwko Turkom. Z racji tego, że w tej części kraju nie ma zbyt wielu ciekawych miast pod względem architektonicznym, warto zafundować sobie wycieczkę po starówce. Chociaż jej część wypełnia zabudowa kojarząca się z czasami komunistycznymi, warto zwrócić uwagę na ciekawy budynek ratusza, konny pomnik Michała Walecznego oraz Muzeum Historii Naturalnej. Spacer po mieście nie omija kilku zabytkowych cerkwi, jednej z najstarszych katedr w Rumunii – Catedrala Mitropolitana Sf. Dumitru z XVII w. oraz Muzeum Etnograficznego.
Zamek w Poienari – turyści podróżujący śladami krwawego księcia Draculi nie powinni ominąć prawdziwego „orlego gniazda” zbudowanego przez słynnego Włada Palownika w XV wieku. Ruiny Poienari dumnie strzegą wysokiego wzgórza, a żeby się do nich dostać, trzeba pokonać aż 1,5 tys. schodów. Wysiłek z pewnością zostanie wynagrodzony niesamowitymi widokami i satysfakcją ze zrzucenia zbędnych kilogramów. Warto przed zwiedzaniem tego miejsca przeczytać powieść Brama Stokera „Dracula”, by oczami wyobraźni odnaleźć opisywane w książce krajobrazy. Ruiny znajdują się niedaleko miasta Curtea de Arges, w pobliżu słynnej Trasy Transfogarskiej.
Monastyr Cozia – chociaż w Rumunii można podziwiać setki monastyrów, akurat ten klasztor jest wyjątkowo często odwiedzany przez turystów, gdyż potrafi zauroczyć swoistą elegancją, bogatymi zdobieniami elewacji i wyważonymi proporcjami. Prawosławną cerkiew wzniesiono w XIV wieku za czasów panowania Mirczy Starego, chociaż wygląd zewnętrzny zmieniał się po licznych przebudowach i zawieruchach wojennych. Wnętrze świątyni przyciąga misternie wykonanymi dekoracjami malarskimi i skarbami sakralnymi, niemniej całe otoczenie wprawia zwiedzających w mistyczną aurę oplatającą całe Karpaty Rumuńskie. Obok cerkwi znajdują się także dwie kaplice, studnia i muzeum z zabytkowymi ikonami, a wszystko to w otoczeniu przepięknych gór.
Szlakiem monastyrów – jeżeli ktoś dysponuje własnym środkiem transportu lub wynajętym autem, może wybrać się w ciekawą trasę poprowadzoną wśród górskich krajobrazów do kilku ciekawych klasztorów, z których każdy szczyci się odrębną historią, unikalną architekturą i różnorodnym otoczeniem. Nie sposób wymienić wszystkich klasztorów w Karpatach Rumuńskich, niemniej turyści najczęściej pojawiają się w monastyrach: Govora, Arnota, Horezu i Tismana.
Tresc opisow dostarczana przez merlinx.Targu Jiu – jednym z niewielu dużych miast położonych w najbliższym sąsiedztwie południowej części Karpat jest stolica okręgu Gorj, której nazwa pochodzi po prostu od targów odbywających się tam w dawnych czasach. Najciekawszym miejscem godnym turystycznej uwagi jest rozległy park miejski, w którym znajduje się ciekawa ekspozycja rzeźb znanego w Rumunii artysty Constantina Brancusiego. Najciekawszą z nich są „Wrota Pocałunku” przypominające łuk tryumfalny z Bukaresztu. Ponadto w mieście można zwiedzić Muzeum Sztuki, zobaczyć kilka wystawnych domów należących do szlacheckich rodów oraz zabytkowe cerkwie.
Trasa Transfogarska – obowiązkowy punkt zwiedzania Rumunii dla wszystkich miłośników tras samochodowych i motocyklowych, budzący u jednych tyle emocji, co u innych strachu. Jeśli ktoś jednak chce przetestować swoje umiejętności w kierowaniu pojazdem, powinien pokonać trasę, która często służy jako tło dla najlepszych programów motoryzacyjnych świata. Cały odcinek ma długość ponad 100 km, niemniej jego najciekawszy fragment przecina z północy na południe najwyższe pasmo rumuńskich Karpat – Góry Fogarskie. Po drodze mija się mnóstwo hotelików, schronisk i restauracji, jadąc początkowo serpentynami przez gęste lasy, malownicze dolinki oraz kilka wiaduktów i tuneli, by dotrzeć w końcu do najbardziej widowiskowego odcinka wijącego się jak wstęga gdzieś między najwyższymi górskimi szczytami Moldoveanu i Negoiu. Wszystkich zakrętów nie sposób zliczyć, a w punkcie kulminacyjnym na wysokości 2034 m n.p.m. znajduje się jezioro Balea, stacja kolejki górskiej, parkingi, sklepy z pamiątkami i skromna baza noclegowa. Zwieńczeniem trasy jest najdłuższy w Rumunii, blisko kilometrowy tunel, prowadzący na drugą stronę gór, gdzie zobaczyć można również widoki pozostające w pamięci na całe życie. Warto wspomnieć, że przepiękna, ale kontrowersyjna trasa powstała za czasów Nicolae Ceausescu i miała mieć znaczenie militarne związane z inwazją wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Roboty trwały na początku lat siedemdziesiątych XX wieku przez 5 lat i polegały po prostu na wysadzeniu dynamitem znacznej części skał. Na całej długości trasa czynna jest od czerwca do września ze względu na zagrożenie lawinowe i lepiej unikać weekendów, gdyż ilość aut jadących drogą i „niedzielnych kierowców z prowincji” robiących zdjęcia w niemalże każdym miejscu może irytować.
Konstanca – wakacyjna stolica Rumunii i całego Wybrzeża Morza Czarnego jest nonszalanckim kurortem, w którym można przeżyć ciepłą wiosnę, wyjątkowo długie lato i niezapomniane chwile. Największy port w Rumunii odznacza się szczyptą orientu, marynarską atmosferą, rumuńską gościnnością, nocnym życiem i wakacyjnymi przygodami. Urok tej części wybrzeża dostrzegli w VI w. p.n.e. koloniści greccy, a później Rzymianie, którzy nazwali osadę właśnie tak na część cesarza Konstantyna Wielkiego. Konstanca w VI w. została zniszczona przez Awarów, natomiast za czasów panowania osmańskiego opuszczona na długie lata. Miasto obudziło się w XIX stuleciu, kiedy sułtan zlecił budowę portu, uzdrowiska, rezydencji, hoteli i kasyna, co znacznie podniosło rangę turystyczną. Obecnie turyści mogą wygrzewać się na kilku piaszczystych plażach, korzystać z mariny turystycznej, sączyć drinki w przyjemnych lokalach i zwiedzać wydłużoną starówkę zajmującą niewielki obszar. Bez pośpiechu można przespacerować się Placem Owidiusza, zwiedzić Muzeum Historii i Archeologii ze znaleziskami archeologicznymi oraz meczet Mahmuda z wysokim minaretem w stylu mauretańskim. Minusem miasta jest jednak zabudowa przypominająca czasy komunistyczne, niemniej wśród bloków można odnaleźć kilka pomników, zabytkowe rezydencje oraz rozległy kompleks Muzeum Rzymskiego Domu z Mozaiką z największymi na świecie zachowanymi mozaikami podłogowymi pochodzącymi z III w. n.e. Po zwiedzaniu warto przemieścić się na taras, z którego rozpościera się dosyć ciekawy widok na port oraz latarnię genueńską wybudowaną przez Anglików w XIX stuleciu. Czas przyjemnie można spędzić w Akwarium z rozmaitymi stworzeniami morskimi lub po prostu na spacerze wzdłuż wybrzeża, z pięknymi willami i kasynem wzbudzającym podziw secesyjną architekturą. Ciekawa jest także kolekcja zabytków rzymskich w Parku Victoria, niemniej dzieci powinna ucieszyć wizyta w Planetarium i Delfinarium. Na głównym deptaku spacerowym wieczorami pojawia się najwięcej zakochanych par, które zmierzają do którejś z dyskotek lub po prostu pragną przyjrzeć się zachodzącemu słońcu i wsłuchać się w dźwięki wydawane przez mewy. Po nocy pełnej wrażeń przychodzi czas na plażowanie i to nie tylko na plaży w Konstancy, ale również w pobliskich dzielnicach. Z racji tego, że Konstanca jest znanym i prężnie działającym kurortem, nie brakuje tam wyszukanych miejsc noclegowych, wspaniałych hoteli i lokali gastronomicznych, szczególnie przy bulwarze Tomis.
Region Murfaltar – ponadtysiącletnia tradycja winiarska jest wystarczającym powodem, by odwiedzić soczyste winnice funkcjonujące dzięki morskiemu klimatowi, gorącym latom i ciepłym jesieniom. Jakość trunków wytwarzanych z takich szczepów jak Cabernet Sauvignon czy Muscat Ottonel z pewnością nie zawiedzie miłośników wina, którzy cel swojej podróży powinni znaleźć w miejscowości Basarabi. Restauracje oferują nie tylko najlepsze wina, ale także smaczne zakąski.
Adamclisi – turyści wypoczywający na wybrzeżu bardzo często chcą zapoznać się z historią tej części Rumunii i odwiedzają ruiny antycznej osady, które są wyeksponowane w lokalnym muzeum. Replika ogromnego Tropaeum Traiani – pomnika wzniesionego około 100 r. n.e. widoczna jest z daleka i świadczy o potędze cesarza Trajana, który nieopodal pokonał zjednoczone plemiona Sarmatów i Daków. Na monumencie można obejrzeć sceny walki, natomiast w samym muzeum w odległe czasy przenoszą: ulica z fragmentami kolumnady, fundamenty świątyni oraz przedmioty codziennego użytku z czasów rzymskich.
Histria – podróżując w kierunku delty Dunaju warto odwiedzić greckie miasto założone przed wiekami jako kolonia Miletu. Z archeologicznego i historycznego punktu widzenia jest to najciekawsze miejsce w regionie, które w III w. n.e. próbowały podbić plemiona germańskie. Główną atrakcją są przede wszystkim wykopaliska archeologiczne, dzięki którym odsłonięto ruiny starożytnego miasta. Podczas niezbyt długiego spaceru można przyjrzeć się resztkom gmachów użyteczności publicznej, fragmentom bram miejskich i budynków mieszkalnych, ruinom łaźni z zachowanymi mozaikami oraz pozostałościom greckiej świątyni z VI w. p.n.e. Zwiedzanie ułatwiają liczne mapki i tablice informacyjne, a malownicze położenie kompleksu sprawia, że czas spędzony na obcowaniu z historią, z pewnością nie będzie stracony.
Babadag – miasteczko kultowe dla podróżników, rozsławione książką Andrzeja Stasiuka „Jadąc do Babadag”, jest jedną z ciekawszych miejscowości przy delcie Dunaju, których jednak nie ma tam zbyt wielu. Nazwa miasta odnosząca się do „góry ojca” związana jest z Turkami, którzy pojawili się w tym miejscu około XIII wieku. Zaraz po tym wybudowano zamek, który zapewniał bezpieczną żeglugę włoskim handlarzom po wodach Morza Czarnego i delcie Dunaju, a potem stał się zimową kwaterą podczas wojen turecko-rosyjskich trwających między XVII a XIX wiekiem. Ruiny twierdzy wznoszące się na pobliskim wzgórzu wyjątkowo pięknie wyglądają w porannej mgle, a także oferują rozległy widok na jezioro Razim i deltę Dunaju. Do pozostałych punktów, które ewentualnie mogą zainteresować turystów, należy meczet Gazi Ali Paszy z XVII stulecia oraz mini-skansen Muzeul Gospodaria Taraneasca opowiadający o codziennym życiu w XIX wieku.
Tulcza – wrót delty Dunaju pilnuje duże miasto położone na stokach wzgórza górującego nad okolicą. Strategicznym miejscem w VIII w. p.n.e. zainteresowali się greccy koloniści z Miletu, natomiast podczas panowania rzymskiego rozwinęła się osada Aegyssus, której ruiny są widoczne do dziś. Portowe miasto jest przede wszystkim główną bazą wypadową do zwiedzania delty rzecznej, niemniej warto się tam zatrzymać chociaż na chwilę, by dowiedzieć się czegoś więcej o regionie podczas zwiedzania Muzeum Delty Dunaju, Muzeum Etnograficznego oraz Muzeum Historii i Archeologii. Pozostałe dzielnice miasta powinny zainteresować raczej turystów, którzy chcą przyjrzeć się rumuńskiemu kolorytowi dzielnic o nieco orientalnych zabarwieniu. W miejscowym porcie warto także zapytać o wycieczki łodziami po delcie Dunaju i Morzu Czarnym, gdyż właśnie tamtejsze agencje turystyczne specjalizują się w organizacji turystom wolnego czasu.
Wydmy Grindul Letea – jeżeli ktoś kocha dziką przyrodę powinien wybrać się na przejażdżkę konną po piaszczystych wydmach znajdujących się w lasach subtropikalnych północnej części delty Dunaju. Wrażenia zapewnia nie tylko sama przejażdżka, ale także obserwacja surowego krajobrazu, pełnego krzewów o wyglądzie lian, olbrzymich dębów oraz mnóstwa gatunków ptaków występujących tylko na tym regionie. Na wydmach można także dostrzec wypasające się na dziko piękne konie.
Delta Dunaju – pod względem krajobrazowym jest to jeden z najpiękniejszych zakątków nie tylko Rumunii, ale i Europy, będący jednym z głównych celów dla turystów wybierających się do tego pięknego kraju. Rytm życia podporządkowany jest tam wielkiej rzece, której nazwa funkcjonuje od czasów rzymskich we wszystkich językach. Dunaj jest ważnym szlakiem komunikacyjnym osiągającym długość blisko 3 tys. km, natomiast sama delta, zachwycająca podróżników przybywających z całego świata, jest drugą co do wielkości deltą Europy, po ujściu Wołgi do Morza Kaspijskiego. Na terenie wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO utworzono kilkaset międzynarodowych rezerwatów przyrody, w których żyją unikalne gatunki ryb, zwierząt i ptaków oraz rosną rzadkie rośliny. W krajobrazie poprzecinanym kanałami rzecznymi, jeziorami, bagnami, pierwotnymi lasami i pustkowiami można wypatrzyć tradycyjne wsie wyglądające tak, jakby zatrzymały się w czasie. Wnętrza domów pokrytych często słomianym dachem wypełniają malowidła, natomiast na werandach przesiadują rybacy sprzedający świeżo złowione ryby. W każdej chwili można poprosić któregoś z nich o przewiezienie łodzią po kanałach lub też wybrać się na wycieczkę promem pasażerskim albo statkiem-hotelem na kilkudniową eskapadę pełną przygód, wędkowania, smakowania rumuńskiego wina i podziwiani dziewiczej przyrody. W labiryncie kanałów i rzek łatwo się zgubić, więc zawsze należy korzystać z wykwalifikowanych przewodników. Na terenie rezerwatu można także znaleźć miejsca noclegowe zorganizowane w hotelikach, pensjonatach i na kempingach (np.: Partizani, Malius, Sulina).
Najczęściej Zadawane Pytania
Kiedy najlepiej wybrać się na Nizinę Wołoską?
W Rumunii zróżnicowanej pod względem przyrody, położenia i środowiska panuje klimat kontynentalny z odmiennymi porami roku i dosyć dużymi różnicami temperatur, więc najlepszymi miesiącami na odwiedziny tego kraju są maj, czerwiec, pierwsza połowa lipca i wrzesień. Turyści zainteresowani wyłącznie zwiedzaniem i kulturą mogą tam pojechać o każdej porze roku z wyjątkiem okresu zimowego, kiedy drogi w górach bywają zamykane. Zima jest najczęściej długa i ostra, z największymi opadami śniegu występującymi w regionie Karpat, a z racji tego, że Rumunia nie jest typowym kierunkiem zimowym, najwięcej turystów pojawia się tam w lecie. Region Morza Czarnego jest bardzo popularnym kierunkiem w lipcu i sierpniu, chociaż plaże są mniej zatłoczone w czerwcu i wrześniu, a ceny niższe w porównaniu ze szczytem sezonu. Między majem a wrześniem wybierają się tam również miłośnicy turystyki górskiej.
Wśród najważniejszych wydarzeń odbywających się w Bukareszcie należy wymienić Międzynarodowy Festiwal Filmowy (III), Europa Fest (V), uliczny festiwal D’ale Bucurestilor (VI) oraz Międzynarodowy Festiwal i Konkurs George Enescu.
Jaka waluta obowiązuje w Rumunii i jakie są orientacyjne ceny?
W Rumunii jednostką monetarną jest nowy lej rumuński (RON), 1 RON = 100 bani. Bez problemu polską walutę można wymieniać w kantorach oraz wybierać w bankomatach. Ceny są porównywalne do polskich, a nawet niższe, niemniej warto pamiętać, że niektóre hotele podają ceny tylko w euro, a rachunek reguluje się według obowiązującego kursu.
Gdzie i jakie pamiątki kupić w Rumunii?
Jednym z kulturowych bogactw Rumunii są ludowe wyroby rękodzielnicze, które można kupić w każdej liczącej się miejscowości związanej z turystyką, wzdłuż całych wiosek przy głównych trasach oraz w miasteczkach związanych z jakąś atrakcją turystyczną, np.: zabytkowym monastyrem lub zamkiem. Warto rozglądać się za warsztatami rzemiosła oraz pracowniami artystów, które bardzo często znajdują się w uliczkach zabytkowych miasteczek, gdyż być może taki ręcznie wykonany kufelek do piwa uda się przed zakupem wypić z jego twórcą. Z Bukowiny przykładowo można przywieźć misternie haftowane obrusy, pisanki wielkanocne, skórzane kamizelki wyszywane w rozmaite wzory, dzwonki dla zwierząt, pledy z wełny czy kufle do piwa z wypalanego drewna. Cenną pamiątką może być zainspirowana prawosławiem ikona malowana na szkle (głównie region Maramuresz) lub ser zakupiony bezpośrednio u górali. Turyści przywożą także wyroby z wełny i drewniane szachy oraz rozglądają się po przydrożnych stoiskach za domową palinką lub śliwowicą („tuica”). Ulubioną pamiątką są rozmaite akcesoria związane z hrabią Draculą oraz Transylwanią. Doskonałym miejscem do kupienia ludowych pamiątek jest Muzeum Chłopa w Bukareszcie sprzedające autentyczne wyroby.
Jaki czas obowiązuje w Rumunii?
Czas lokalny jest późniejszy o godzinę od obowiązującego w Polsce, więc po przyjeździe przestawiamy zegarek o godzinę do przodu.
Jak poruszać się po Nizinie Wołoskiej?
Warto pamiętać, że podróżowanie po Rumunii jest płatne – należy wykupić odpowiednią winietę, tzw. „rovinietę” (w zależności od czasu planowanego pobytu), która dotyczy wszystkich dróg i autostrad – taką opłatę drogową najlepiej uiścić na granicy lub na najbliższej stacji benzynowej. Za przejazd niektórymi odcinkami autostrad trzeba dodatkowo zapłacić. Międzynarodowe prawo jazdy nie jest wymagane, a stan głównych dróg jest dobry. Nieco inaczej wygląda sytuacja z podrzędnymi drogami, które nie mają najlepszej nawierzchni (często dziury, pęknięcia, a nawet brak nawierzchni), poboczami przemieszczają się piesi, zwierzęta i furmanki, a podróżowanie po zmroku łączy się z niemałym ryzykiem. Należy także być wyczulonym na Rumunów nieprzestrzegających zasad ruchu drogowego. Zawsze można skorzystać z krajowych linii lotniczych obsługujących Bukareszt, Baia Mare, Timisoara, Konstanca czy Kluż-Napoka, aczkolwiek gęsta sieć linii kolejowych zapewnia połączenia z odległymi regionami turystycznymi, w których nie brakuje atrakcji. Przed skorzystaniem z pociągu warto wcześniej zapoznać się z kolejowym systemem informacyjnym, który w pierwszej chwili nie do końca może okazać się czytelny. Pociągi są tanie i punktualne, ale odbiegają od norm europejskich czystością i wygodą. Komunikacja autobusowa funkcjonuje sprawnie, niemniej autobusy szczególnie lokalne nie są w dobrym stanie, ale bywają jedynym środkiem transportu umożliwiającym dotarcie do wielu miasteczek. Czasami lepiej skorzystać z prywatnego przewoźnika oferującego transport busami zwanymi „maxitaxi”.
Stolicą regionu jest Bukareszt, wokół którego znajduje się sieć dobrych dróg i autostrady łączące najważniejsze miasta (Pitesti, Ploeszti, Konstanca), gdzie funkcjonują również dworce kolejowe mające połączenia międzynarodowe i krajowe. Między największymi miastami w regionie regularnie kursują autobusy, aczkolwiek nieco gorzej wygląda to na prowincji. Z poszczególnych miejscowości jednak bez problemu można dostać się do większości monastyrów.
Jakie są ograniczenia celne w Rumunii?
Turyści mogą wwieźć lub wywieźć kwoty o równowartości do 10 tys. EUR (kwotę 10 tys. EUR i wyższą należy deklarować przy wjeździe lub wyjeździe). Restrykcje celne nie odbiegają od ogólnie przyjętych w UE, co oznacza w praktyce, że rzeczy osobiste i sprzęt na własny użytek nie podlega ograniczeniom celnym. W przypadku towarów można wwozić i wywozić do 800 szt. papierosów, 400 szt. cygaretek, 200 szt. cygar, 1 kg. tytoniu, 10 l spirytusu, 20 l mocniejszego alkoholu, 90 l wina i 110 l piwa.
Jakie dokumenty potrzebne są w razie konieczności skorzystania ze służby zdrowia w Rumunii?
W nagłych przypadkach turyści z Polski objęci są bezpłatną podstawową opieką medyczną. Opłaca się jednak wykupić polisę ubezpieczenia podróżnego, która w razie potrzeby umożliwi pokrycie kosztów bardziej zaawansowanego leczenia i transport medyczny. Jeżeli posiadamy ubezpieczenie prywatne należy zapoznać się z jego warunkami, gdyż w większości przypadków ubezpieczeniem objęte są koszty leczenia powyżej pewnych kwot, które należy samemu opłacić. Przed wyjazdem za granicę dobrze jest jednak w oddziale wojewódzkiego NFZ złożyć wniosek o wydanie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, która jest dowodem posiadania takiego ubezpieczenia. Warto także pamiętać, że EKUZ nie zapewnia pokrycia kosztów specjalistycznego transportu medycznego do Polski, dlatego wskazane jest wykupienie dodatkowego prywatnego ubezpieczenia. Wizyty u lekarzy są wówczas bezpłatne pod warunkiem podpisania przez lekarza umowy z Zakładem Ubezpieczeń Zdrowotnych, o czym należy się upewnić przed skorzystaniem z porady. Więcej informacji na stronie: www.nfz.gov.pl
Ze względu na inną florę bakteryjną należy starannie wybierać restauracje lub jadać w hotelach i przestrzegać podstawowych zasad higieny. Turyści powinni pić wyłącznie wodę butelkowaną, ewentualnie gotowaną co najmniej 10 min. Szczepienia ochronne nie są wymagane, ale przed wyjazdem warto sprawdzić czy nie są zalecane sezonowo i profilaktycznie zaszczepić się przed wskazanymi chorobami. Poszczególne zalecenia sanitarne pozwalające uniknąć zachorowania na różne choroby dostępne są na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Sanitarnej: www.pis.gov.pl
Ważne informacje MSZ
Dokumentem uprawniającym do wjazdu i wyjazdu z Rumunii tak jak i innych krajów Unii Europejskiej jest dowód osobisty lub paszport, jednak podróżując autokarem czy samochodem przed wyjazdem należy się upewnić czy trasa nie przebiega przez kraje, gdzie wymagany jest paszport. Na terenie Rumunii bez wizy można przebywać 90 dni w ciągu 6 miesięcy, a okres ważności paszportu nie może być krótszy niż dozwolony czas pobytu. W przypadku noclegów w hotelach, pensjonatach itp. istnieje obowiązek meldunkowy, przejmowany przez administrację hotelową.
Szczegółowe i aktualne informacje można znaleźć na stronie MSZ: www.msz.gov.pl lub na stronie ambasady polskiej w Bukareszcie www.bukareszt.msz.gov.pl
Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Rumunii
Tresc opisow dostarczana przez merlinx.Rumunia, Bukareszt, Aleea Alexandru 23, 011821
Tel. dyżurny: +40 21 3082200 Faks: +40 21 2303252
bukareszt.wpe@msz.gov.pl
www.bukareszt.msz.gov.pl
Instytut Polski w Bukareszcie
Rumunia, Bukareszt, str. Popa Savu 28, 011433
Tel.: +40 21 224 45 56 Tel.: +40 21 224 56 94 Faks: +40 21 224 56 93
bukareszt@instytutpolski.org
www.culturapoloneza.ro